Brytyjski rząd domaga się kontroli Grok AI: Model Elona Muska generuje niepokojące treści seksualne
Brytyjscy urzędnicy wystosowali oficjalne ostrzeżenie wobec Groka AI, flagowego modelu językowego firmy xAI należącej do Elona Muska. Powodem jest alarmująca łatwość generowania przez narzędzie materiałów o charakterze seksualnym, w tym szczególnie niepokojących treści dotyczących osób publicznych oraz dzieci. Minister ds. nauki i technologii Liz Kendall określiła doniesienia jako „absolutnie przerażające”.
Grok AI przekracza granice – deepfake’i zalewają sieć 🚨
Problem nasilił się po aktualizacjach modelu. Użytkownicy platformy X szybko odkryli, że Grok AI ma znacznie luźniejsze filtry bezpieczeństwa niż konkurencyjne rozwiązania jak ChatGPT czy Claude. W efekcie internet zalała fala deepfake’ów – fotorealistycznych grafik ukazujących znane polityczki i celebrytki w sytuacjach kompromitujących lub pornograficznych. Co gorsza, mechanizm wykorzystano również do tworzenia materiałów sugerujących nagość nieletnich.
Według brytyjskiej minister ds. nauki i technologii, platformy technologiczne muszą ponosić odpowiedzialność za swoje produkty. To nie jest już tylko kwestia etyki, ale realne zagrożenie dla bezpieczeństwa i prywatności ludzi.
Londyn mówi „stop” – Ofcom wkracza do akcji 🛑
Reakcja brytyjskiego rządu jest zdecydowana. Ofcom, regulator mediów, nawiązał już pilny kontakt z przedstawicielami X. Celem jest ustalenie przyczyn zawodności zabezpieczeń i określenie kroków, jakie firma podejmie, by zapobiec dalszym nadużyciom. Sprawa wchodzi w zakres nowej ustawy o bezpieczeństwie w sieci (Online Safety Act), która nakłada na gigantów technologicznych surowe obowiązki w zakresie ochrony użytkowników, zwłaszcza tych najmłodszych.
Urzędnicy deklarują determinację w egzekwowaniu prawa, jeśli platforma Muska nie wprowadzi skutecznych poprawek. Stanowi to ważny sygnał dla całej branży – era „testowania na produkcji” kosztem społeczeństwa może dobiegać końca.
Wolność słowa czy nieodpowiedzialność? 🤔
Elon Musk wielokrotnie bronił swojego podejścia zasłaniając się ideą absolutnej wolności słowa. Jednak w przypadku generowania obrazów, które mogą służyć do nękania lub tworzenia nielegalnych treści, argument ten traci na sile. Technologia stojąca za Grokiem imponuje możliwościami, ale bez odpowiednich zabezpieczeń staje się narzędziem potencjalnie niebezpiecznym.
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa wskazują, że obecna sytuacja to rezultat wyścigu zbrojeń w branży AI. Firmy dążą do jak najszybszego udostępnienia użytkownikom zaawansowanych narzędzi, często spychając kwestie bezpieczeństwa na dalszy plan. Tymczasem zjawisko deepfake ewoluuje w broń polityczną i narzędzie cyberprzemocy, z którym systemy prawne wciąż nie radzą sobie w pełni.
Przyszłość Groka stoi pod znakiem zapytania ⚠️
Dla xAI nadszedł moment krytyczny. Jeśli firma nie wzmocni swoich systemów bezpieczeństwa, grożą jej nie tylko ogromne kary finansowe w Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej, ale również utrata zaufania inwestorów. Musk stoi przed koniecznością udowodnienia, że potrafi zarządzać potężną technologią w sposób odpowiedzialny.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy ostrzeżenia brytyjskiego rządu przełożą się na konkretne zmiany w polityce firmy i czy Grok AI zostanie faktycznie „ujarzmiony”. Jedno jest pewne – branża AI wchodzi w nową erę większej odpowiedzialności i nadzoru, a czasy nieograniczonej swobody dla gigantów technologicznych powoli dobiegają końca.









