Google dodaje 'Personal Intelligence’ do Gemini – Twój AI asystent teraz jeszcze bardziej osobisty! 🔍
Google wprowadził do swojego asystenta Gemini AI funkcję 'Personal Intelligence’ w wersji beta, która umożliwia wyciąganie informacji z wątków Gmaila, albumów zdjęć, historii YouTube i wyszukiwań, by tworzyć odpowiedzi bardziej spersonalizowane i mniej ogólnikowe. Co ważne, funkcja ta będzie domyślnie wyłączona.
Ta opcjonalna funkcja transformuje Gemini z grzecznego asystenta odpowiadającego na pytania w proaktywnego doradcę, który cicho łączy kropki w Twoim cyfrowym życiu. Może na przykład zasugerować rozmiary opon do Twojego minivana (wraz z rekomendacjami opon całorocznych na podstawie zdjęć z rodzinnej podróży) bez konieczności podawania szczegółów.
Jak działa Personal Intelligence? 🧠
Funkcjonalność pozwala Gemini działać na wielu typach danych jednocześnie – tekstach, obrazach i historii aktywności – zamiast przetwarzać każdą usługę Google osobno. Użytkownik może poprosić Gemini o przypomnienie szczegółów z poprzednich wakacji, co skłoni asystenta do wyciągnięcia kontekstu z powiązanych e-maili, przechowywanych zdjęć i wcześniejszej aktywności wyszukiwania, aby wygenerować bardziej szczegółową odpowiedź.
Gemini może również proaktywnie przypominać o ważnych sprawach, podsumowywać istotne informacje przed spotkaniami lub nadchodzącymi podróżami oraz polecać treści odzwierciedlające ostatnie zainteresowania i zachowania użytkownika.
Dla kogo i kiedy dostępne? 📱
Początkowo Personal Intelligence jest wprowadzane jako funkcja beta i jest domyślnie wyłączone. Dostęp jest ograniczony do użytkowników subskrybujących wyższe plany AI Google, takie jak AI Pro i AI Ultra, a dostępność obecnie skupia się na rynku amerykańskim.
Użytkownicy muszą ręcznie włączyć tę funkcję i selektywnie autoryzować, do których aplikacji Google Gemini ma dostęp. Co istotne, uprawnienia można modyfikować lub odwoływać w dowolnym momencie, a gigant technologiczny twierdzi, że dane wykorzystywane do personalizacji nie są wykorzystywane do trenowania modeli AI.
Strategiczna przewaga w konkurencyjnym świecie AI 💪
To podejście daje Google znaczącą przewagę strategiczną w coraz bardziej konkurencyjnym krajobrazie AI. W przeciwieństwie do samodzielnych platform AI, Google już obsługuje głęboko zintegrowany ekosystem obejmujący e-mail, przechowywanie zdjęć, wyszukiwarkę, konsumpcję wideo i narzędzia zwiększające produktywność używane przez miliardy ludzi na całym świecie.
Ten rozwój pojawia się w czasie, gdy inne duże firmy technologiczne realizują podobne ambicje. Na przykład w zeszłym roku gigant mediów społecznościowych Meta ujawnił plany budowy tego, co określił jako 'Personal Superintelligence’, wysiłek mający na celu dostarczenie wysoce spersonalizowanego asystenta AI dostosowanego do każdego indywidualnego użytkownika.
Obawy dotyczące prywatności i zaufania użytkowników 🔒
Najnowszy ruch Google budzi poważne obawy dotyczące prywatności, przejrzystości i zaufania użytkowników. Chociaż firma przedstawiła Personal Intelligence jako funkcję opt-in, a nie domyślne ustawienie, pomysł systemu AI proaktywnie uzyskującego dostęp do osobistych e-maili, zdjęć i historii aktywności nasilił kontrolę nad tym, jak obsługiwane są dane użytkowników.
Staje się to jeszcze bardziej krytyczne, ponieważ Google już stoi w obliczu wielu związanych z prywatnością pozwów i wyzwań regulacyjnych w różnych jurysdykcjach, w tym spraw związanych z domniemanym niewłaściwym wykorzystaniem danych osobowych, praktykami śledzenia i niewystarczającą zgodą użytkowników.
Moim zdaniem – równowaga między innowacją a prywatnością 🤔
Dodanie Personal Intelligence do Gemini to fascynujący krok w kierunku bardziej użytecznych asystentów AI, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach dotyczących prywatności. Google mądrze wprowadza tę funkcję jako opcjonalną, dając użytkownikom kontrolę nad tym, które dane udostępniają. Pytanie brzmi: czy wygoda spersonalizowanego asystenta równoważy potencjalne obawy związane z prywatnością? Dla wielu użytkowników ta granica będzie bardzo indywidualna, a Google będzie musiało udowodnić, że potrafi być godnym zaufania strażnikiem naszych cyfrowych historii.









